Coraz więcej osób staje się ofiarą telefonicznych oszustw, w których przestępcy informują o zgromadzonych środkach na koncie inwestycyjnym. Takie wiadomości mogą być kuszące, ale często okazują się pułapką prowadzącą do utraty oszczędności.
Zwykle schemat działania jest podobny. Oszust dzwoni jako „konsultant”, który używa wiarygodnie brzmiących imion i nazwisk, często katalogując znane polskie nazwiska, mimo że jego akcent może sugerować inne pochodzenie. Taki rozmówca twierdzi, że reprezentuje firmę inwestycyjną lub bank, mówiąc o środkach na koncie, które można rzekomo wypłacić przy niewielkiej „pomocy technicznej”.
Aby uzyskać dostęp do pieniędzy, przestępcy nakłaniają ofiary do zainstalowania złośliwego oprogramowania, często podszywając się pod znane aplikacje, jak AnyDesk. Takie działanie może dać im pełen dostęp do urządzenia ofiary, umożliwiając odczytywanie SMS-ów z kodami bankowymi i przeprowadzanie nieautoryzowanych transakcji.
Oszuści są dobrze przygotowani i potrafią manipulować rozmową, sprawiając wrażenie profesjonalizmu i troski o finanse ofiary, podczas gdy ich celem jest szybkie przejęcie dostępu do konta.
Przykładem takiego działania jest rozmowa zarejestrowana przez dziennikarza Radia Bielsko, Roberta Frasia, która obrazuje schemat manipulacji stosowany przez oszustów. Nagranie ukazuje, jak łatwo można zostać wciągniętym w ich narrację o „nieodebranych pieniądzach”.
Jak się chronić przed oszustwami telefonicznymi?
- Unikaj instalowania oprogramowania na prośbę obcej osoby. Żadne instytucje finansowe nie będą prosić o zdalny dostęp do urządzeń.
- Nie podawaj danych logowania. Nawet przy rozmowach z rzekomymi pracownikami banku, najlepiej rozłączyć się i zadzwonić na oficjalny numer infolinii.
- Zachowaj zdrowy rozsądek. Jeśli oferta brzmi zbyt dobrze, aby była prawdziwa, prawdopodobnie jest fałszywa.
- Informuj bliskich. Szczególnie seniorzy są narażeni na takie manipulacje — warto z nimi rozmawiać i ostrzegać przed oszustwami.

