Ostatnie dni przyniosły niepokojącą sytuację związaną z defibrylatorem znajdującym się na Placu Wojska Polskiego, który przestał działać. Powód awarii związany jest z otwarciem kapsuły urządzenia przez nieznaną osobę, co spowodowało jego uruchomienie. Defibrylator może być niedostępny nawet do połowy sierpnia.
20 czerwca, około godziny 16.00, doszło do incydentu, w którym nieznany sprawca otworzył kapsułę defibrylatora, powodując zerwanie plomby na elektrodach, co uniemożliwia ich dalsze użycie.
W chwili zdarzenia na Placu Wojska Polskiego trwała impreza plenerowa. Wydział Kultury i Promocji Urzędu Miejskiego, który nadzorował wydarzenie, zasięgnął informacji u organizatora, policji oraz straży pożarnej, a także sprawdził monitoring miejski, jednak nie stwierdzono, aby defibrylator był potrzebny w tej sytuacji.
Obecnie urządzenie zostało zabezpieczone przez pracowników Wydziału Gospodarki Miejskiej urzędu. Zlecono zamówienie nowych elektrod w kosztach wynoszących 702 złote brutto, których realizacja może potrwać aż do 17 sierpnia.
Awaria defibrylatora stwarza poważne zagrożenie dla życia osób, które mogą go potrzebować. Nieuzasadnione otwarcie urządzenia jest skrajną nieodpowiedzialnością, która powinna pociągnąć za sobą konsekwencje prawne.
Najbliższe działające defibrylatory w okolicy Placu Wojska Polskiego znajdują się na budynkach Urzędu Miejskiego, przy ulicy Romana Dmowskiego 6 (w pobliżu wjazdu do tunelu) oraz przy Placu Ratuszowym 6 (obok wejścia do budynku).
W mieście zainstalowanych jest 25 defibrylatorów AED, z czego jeden jest aktualnie nieczynny, a jest to urządzenie, o którym mowa.

